WIGILIJNE SPOTKANIE W BORZECHOWSKIEJ BIBLIOTECE

Boże Narodzenie to najbardziej wyczekiwane przez nas święto w ciągu całego roku. W tym dniu zacierają się wszelkie spory, dzielimy się opłatkiem i składamy sobie życzenia płynące prosto z serca. My także, we wtorek, 16 grudnia 2014 r. w bibliotece w Borzechowie mieliśmy okazję do spotkania się w ten niezwykle świąteczny czas, aby złożyć sobie najserdeczniejsze życzenia. Nie zabrakło również pięknie przystrojonej choinki, świątecznych dekoracji, pachnących cynamonem pierników, cukierków i innych słodkości. W samej bibliotece można było usłyszeć słowa wspólnie śpiewanych kolęd i opowieści o domowych, wigilijnych tradycjach. Główną atrakcją była Mikołajka rozdająca swoim gościom prezenty, które należało rozpakować dopiero po wyrecytowaniu wierszyka lub zaśpiewaniu dowolnej piosenki.

Biblioteka w Borzechowie pragnie złożyć najserdeczniejsze życzenia swoim Czytelnikom. Niech magia Świąt Bożego Narodzenia przyniesie wszystkim radość i miłość, a nadchodzący  Nowy Rok 2015 da nadzieję na lepsze jutro.

 

Czytaj więcej...

KIERMASZ ŚWIĄTECZNY

Gminny Ośrodek Kultury w Zblewie zaprasza na

Kiermasz Świąteczny, 

który odbędzie się w niedzielę,  21. 12. 2014 r. w godzinach od 900 do 1400

w sali Gminnego Ośrodka Kultury.  

 

 

OGŁOSZENIE BIBLIOTEKI

ANDRZEJKI I PINCZYŃSKIE MALUCHY

 

Aby tradycji stało się zadość po raz kolejny pinczyńska biblioteka zorganizowała Andrzejki dla najmłodszych. Było gwarno i    wesoło, a jeszcze   ciekawiej gdy zjawiła się czarodziejka zachęcająca do wróżb. Gość opowiedział dzieciom taką o to  historię o tradycjach andrzejkowych: - Dawno, dawno temu w przedostatni dzień listopada, w przeddzień św. Andrzeja wszystkie panny wróżyły sobie, aby dowiedzieć się, co czeka je  w przyszłości. „Andrzejki” to tradycja ludowa wieczoru wróżb, pielęgnowana od najdawniejszych czasów i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wróżb było dużo, ale ja opowiem Wam o tych najweselszych. I tak, dziewczęta wkładały sobie pod poduszkę kartki z napisanymi imionami chłopców. Rano wkładały rękę pod poduszkę i wyciągały kartkę. To imię, które było na kartce, to imię przyszłego męża. Wróżyły także ze sztachet w płocie. Szły koło płotu, dotykały sztachet i powtarzały na przemian: kawaler, wdowiec. Ważne było, co wypadało na ostatniej sztachecie, bo to przyszły mąż. Zdarzało się, że chłopcy dla kawału malowali płot smołą.

- Ale czas rozpocząć wróżby. Aby się spełniły musimy złożyć dary. Na środku sali stoi miska z wodą. Każde dziecko otrzymało 1 grosz i na słowa:  „Obracamy się na pięcie i wypowiadamy zaklęcie hokus – pokus – czary – mary, aby wróżby się spełniły, złóżmy dary” wrzucały monetę do miski ". Wróżyliśmy też wychodząc bucikami za próg, rzucając butami za siebie, losując kartki z zawodami w przyszłości, tańczyliśmy na gazecie. Nie mogło też zabraknąć lania wosku i serduszek z imieniem ukochanej osoby.

 

Czytaj więcej...

Stworzone dzięki Joomla!®